Przeniesienie strony na inny serwer: krok po kroku, bez przestoju
Jak przenieść stronę na inny serwer bez przerwy w działaniu i bez utraty pozycji w Google: kolejność kroków, sprawa poczty, DNS i TTL, najczęstsze pułapki oraz co sprawdzić po przełączeniu.
Przeniesienie strony na inny serwer brzmi groźnie, bo krąży o tym jedna opowieść: „strona padła na dwa dni i zniknęliśmy z Google”. Tak się dzieje, gdy migrację robi się w złej kolejności. Zrobiona porządnie jest niewidoczna dla odwiedzających.
Krótka odpowiedź: kolejność ma znaczenie i brzmi tak — najpierw kopia, potem obniżenie TTL, potem kopiowanie na nowy serwer, testy z pominięciem DNS, dopiero na końcu przełączenie domeny. Strona działa przez cały czas na starym serwerze, a przełączenie trwa tyle, ile propagacja DNS. Pozycji w Google się przy tym nie traci, o ile adresy podstron zostają bez zmian.
Kiedy w ogóle warto się przenosić
- Serwer odpowiada wolno, a dostawca nie potrafi wyjaśnić dlaczego.
- Kończy się miejsce albo limity transferu.
- Hosting nie wspiera wersji PHP, której wymaga Twoja strona.
- Wsparcie techniczne odpowiada po dwóch dniach i nic z tego nie wynika.
- Stronę przejmuje nowy wykonawca i chce mieć porządek w dostępach.
Zła przesłanka to sama cena. Różnica dwustu złotych rocznie nie wynagrodzi jednego dnia niedostępności w sezonie.
Co przygotować przed startem
- Pełna kopia zapasowa: pliki i baza danych. Pobrana na dysk, nie tylko „u dostawcy”.
- Dostępy: panel starego hostingu, panel domeny (to często dwie różne firmy), FTP/SSH, baza danych, konto pocztowe.
- Lista adresów e-mail działających w tej domenie. To najczęściej pomijany element całej operacji.
- Spis podstron z ruchem — z Search Console albo własnej analityki. Przyda się do sprawdzenia po migracji.
- Informacja, gdzie stoją rekordy DNS — u rejestratora domeny czy u dostawcy hostingu.
Kolejność kroków
1. Obniż TTL rekordów DNS. Na 24 godziny przed migracją ustaw TTL na 300 sekund. TTL mówi serwerom na świecie, jak długo mogą pamiętać stary adres. Domyślne 24 godziny oznacza, że po przełączeniu część ludzi przez dobę widzi stary serwer.
2. Skopiuj pliki i bazę na nowy serwer. Stary serwer nadal działa — nic nie wyłączasz.
3. Przetestuj nową instalację bez zmiany DNS. Dwa sposoby: adres tymczasowy od dostawcy albo wpis w pliku hosts na własnym komputerze, który kieruje domenę na nowy serwer tylko dla Ciebie. Sprawdź stronę główną, formularze, panel administracyjny i kilka podstron.
4. Ustaw certyfikat SSL na nowym serwerze jeszcze przed przełączeniem, żeby po zmianie DNS nie było ostrzeżenia o niezabezpieczonym połączeniu.
5. Przenieś pocztę, jeśli działa w tej domenie. To osobna operacja: konta, hasła i przede wszystkim skopiowanie zawartości skrzynek. Rekordy MX zmieniasz razem z resztą DNS.
6. Przełącz DNS. Zmieniasz rekordy A (i MX, jeśli poczta też się przenosi). Od tej chwili ruch stopniowo przechodzi na nowy serwer.
7. Nie wyłączaj starego hostingu przez 7–14 dni. Przez ten czas część ruchu może jeszcze trafiać na stary adres, a Ty masz gotowe wyjście awaryjne.
8. Przywróć TTL do normalnej wartości, gdy wszystko działa.
Pułapki, które psują migracje
- Poczta zapomniana do ostatniej chwili. Przeniesienie strony bez przeniesienia skrzynek kończy się utratą korespondencji. Jeśli możesz, rozdziel te operacje w czasie.
- Adresy zapisane na sztywno w bazie. WordPress i sklepy trzymają pełne adresy w treści i ustawieniach. Po zmianie domeny trzeba je podmienić narzędziem, które radzi sobie z danymi serializowanymi — zwykłe „znajdź i zamień” potrafi uszkodzić bazę.
- Mieszana treść. Część zasobów ładowana po HTTP na stronie HTTPS blokuje się w przeglądarce i wygląda jak zepsuta strona.
- Inna wersja PHP. Nowszy serwer bywa nowszy także pod maską. To najczęstsza przyczyna białej strony po przełączeniu.
- Zadania cykliczne. Kopie, synchronizacje i wysyłki działające w cronie trzeba odtworzyć — o nich nikt nie pamięta, bo są niewidoczne.
- Zmiana adresów podstron przy okazji. Jeśli przenosisz i przebudowujesz naraz, a coś pójdzie nie tak, nie wiesz, co było przyczyną. Rób to w dwóch krokach.
A co z pozycjami w Google?
Sama zmiana serwera nie wpływa na pozycje, o ile adresy podstron zostają identyczne. Google indeksuje adresy, nie maszyny.
Ryzyko pojawia się w trzech sytuacjach:
- Zmieniasz przy okazji adresy podstron. Wtedy potrzebne są przekierowania 301 ze starych na nowe, jeden do jednego. Bez nich tracisz to, co adresy zdążyły zebrać.
- Nowy serwer jest wolniejszy. Szybkość jest czynnikiem rankingowym, więc migracja „w dół” potrafi zaszkodzić.
- Strona jest niedostępna dłużej niż kilka godzin. Krótkie przerwy Google wybacza, dłuższe zaczynają wypadać z indeksu.
Przy zmianie domeny (nie tylko serwera) dochodzi jeszcze narzędzie zmiany adresu w Search Console — to osobna procedura i warto ją przeprowadzić świadomie.
Lista kontrolna po przełączeniu
- Strona otwiera się pod adresem z
https://i bez ostrzeżeń. - Wersje z
wwwi bezwwwprowadzą do jednej, tej samej. - Formularze wysyłają się i wiadomości docierają.
- Panel administracyjny działa, da się zalogować i zapisać zmianę.
- Podstrony z listy przygotowanej wcześniej zwracają 200, a nie 404.
- Poczta w domenie działa w obie strony.
- Mapa witryny jest dostępna, a w Search Console nie przybywa błędów.
- Czas odpowiedzi serwera nie jest gorszy niż przed migracją.
- Kopie zapasowe są skonfigurowane na nowym serwerze.
Ostatni punkt jest tym, o którym zapomina najwięcej osób: kopie zostały na starym hostingu i po jego wyłączeniu nie ma żadnych.
Ile to trwa i ile kosztuje
Prosta strona wizytówkowa to zwykle kilka godzin pracy plus doba na propagację DNS. Sklep z bazą zamówień i pocztą — dzień pracy, czasem dwa, zależnie od tego, ile jest integracji.
Jeśli wolisz to zlecić, opisałem zakres osobno: migracja strony na nowy serwer. Koszty samego hostingu i opieki rozpisałem tutaj: ile kosztuje hosting i opieka.
Najczęstsze pytania
Czy strona będzie niedostępna podczas przenoszenia?
Nie powinna. Przy prawidłowej kolejności stary serwer działa aż do przełączenia DNS, a nowy jest gotowy wcześniej. Przerwa zdarza się tylko wtedy, gdy ktoś najpierw wyłącza stary hosting.
Ile trwa propagacja DNS?
Zwykle od kilkunastu minut do kilku godzin, przy wysokim TTL nawet do doby. Dlatego obniża się TTL dzień wcześniej.
Czy przeniesienie strony wpłynie na moją pocztę?
Tak, jeśli poczta działa w tej samej domenie. Rekordy MX są częścią DNS, więc trzeba je świadomie ustawić — inaczej wiadomości trafią na stary serwer albo znikną.
Czy stracę pozycje w Google?
Przy zachowaniu tych samych adresów podstron — nie. Ryzyko pojawia się przy zmianie adresów bez przekierowań, przy wolniejszym serwerze i przy długiej niedostępności.
Czy mogę przenieść stronę sam?
Przy prostej stronie na typowym hostingu — tak, o ile masz komplet dostępów i zrobisz kopię przed startem. Przy sklepie, poczcie firmowej i integracjach koszt błędu bywa wyższy niż koszt zlecenia.
Planujesz przeprowadzkę i wolisz mieć to z głowy? Napisz w bezpłatnej wycenie, na czym stoi dziś Twoja strona i czy w domenie działa poczta — odpiszę, ile to zajmie i na co trzeba uważać akurat u Ciebie.